sobota, maja 11, 2013

love and hate - żel pod prysznic Original Source


Pierwszym żelem OS był ten malinowy Raspberry&Vanilla Milk. Stojąc w Rossmanie się zakochałam! Oczywiście go kupiłam, a czytając wiele opinii jaki to żel nie jest nie żałowałam. Pierwsze mycie super, super, super. Później zaczął mi się nudzić. Zapach już nie był taki sam jak na początku.

Będąc kiedyś w Biedronce skusiłam się jednak na 2 żele w zestawie za 10,99.(wcześniej mówiłam, że raczej już ich nie kupię) Wybrałam Mango&Macadamia i Lime. 
Opakowanie jak każde tych żeli, dobrze się trzyma, nie wyślizguje się z rąk, ma chropowatą powierzchnię na bokach. Stoi na korku? Minusem jest, że nie ma nakrętki z "nie kapkiem", przy malinowej wersji jeszcze był. Zapach bardzo przyjemny. Lime rześki, dodaje energii podczas prysznica czy kąpieli, Mango bardziej mdły. Wolę ten pierwszy. Podczas kąpieli czuć słabo, tylko na początku, na ciele w ogóle się nie utrzymuje. Konsystencja nie jest ani zbyt lejąca, ani gęsta. Wydajność na plus. Dobrze się pieni, o wiele lepiej niż wersja malinowa. Może coś zmienili, ale to też na plus.

Cena to ok. 9 zł, można dostać go w promocji i kupić 2 za 11 zł :) Czy te zestawy w Biedronce jeszcze są?
Czy kupię ponownie? Tak, ale na Mango już raczej się nie skuszę. Chciałabym wypróbować inne warianty zapachowe.

Na pewno większość z Was już miała te żele. Jakie miałyście zapachy? Lubicie je czy nie? :)

Nie wiem czy już widziałyście, ale jestem już na BlogLovin i Google+, możecie mnie dodawać, jeśli lubicie mojego bloga.


Dodałam też kilka filmów w zakładce Film 


Jeśli macie coś ciekawego do polecenia to piszcie mi tam w komentarzach, chętnie coś obejrzę. :)

Buziaki, życzę Wam ładnej pogody na weekend, bo u mnie się nie zapowiada :( 

39 komentarzy:

  1. trzymałam je w rękach, ale nie kupiłam o.O właśnie ten lime :D i troche załuje ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam różowy i z tego co wąchałam w sklepie, to moim zdaniem jest najładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam miętowy. Na lato idealny, ponieważ delikatnie chłodził skórę podczas prysznicu.

    Szkoda, ze zapach nie pozostaje na skórze, a jedynie w łazience...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tych wersji nie miałam, ale jakoś mi podpadły te żele. Odstawiłam je na jakiś czas.
    U mnie załamanie pogody, ale ja się cieszę,mogę odpocząć od tych upałów.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja ciągle jakoś na nie nie mogę sie zdecydować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam takie same żele!

    OdpowiedzUsuń
  7. limonke mialam i bylo spoko,ale to dlatego,ze mam slabosc do wszystkiego co cytrusowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam żadnego z tych żeli, ale ostatnio inna blogerka mi je polecała. Chętnie wypróbuję na sobie - zobaczymy co to za przyjemniaczek:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam żel i był ok :)
    Pozdrawiam :)
    julcia102030.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ten Mango i nie lubiłam...zniechęciłam się na chwilę do tych żeli,ale potem wzięłam czekoladowy i coś wspaniałego :) teraz kusisz tym Lime,na lato byłby super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie miałam okazji przetestować tych żeli :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się z nimi niestety nie polubilam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja dalej nie skusiłam się na żele z OS ;) Mało który ich zapach mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam dwie wersje zapachowe, ale jakoś nie zrobiły na mnie dużego wrażenia. Ideału szukam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mialam mnostwo zeli OS, limonke, lawende, truskawke, teraz mam cytrynowy/zielona herbata :) wszystkie totalnie uwielbiam! jestem zauroczona ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja go nie miałam i chyba nawet o nim nie słyszałam :D
    Może przejdę się do biedronki i popatrzę, co tam ciekawego mają:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie zwróciłam na nie uwagi :D

      Usuń
  17. Ja mam czekoladę z pomarańczą, zapach jest cudowny i wręcz ubóstwiam go!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też jakoś zebrać się nie mogę do kupna tych żelów :) Koniec lenistwa pora do drogerii! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo! Moje ulubione żele! Moim pierwszym również był ten malinowy i tak się w nim zakochałam, że już drugi zużyłam :) W biedrze też kupiłam właśnie takie zapachy i powiem, że ten limonkowy był bardzo, bardzo rześki, aż przypominał domestosa :D, a ten mango fajny, ale lepszy ten malinowy :) A co do kwestii 'niekapka' to myślę, że OS dlatego wprowadził te żele do Biedronki w takiej niskiej cenie. Chociaż konsystencji i działaniu nic nie można zarzucić :)
    PS. Ja właśnie kocham Carmeks :)!

    OdpowiedzUsuń
  20. PS. Ja już ich w Biedronce niestety nie widziałam, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Żele pod prysznic uwielbiam, ale tych nie miałam jeszcze :)

    A studiuję sobie filologię japońską, w sumie jestem tutaj dla papierku, bo japoński znam, uczyłam się wcześniej ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Żele uwielbiam, ale tych nie miałam :)

    A studiuję filologię japońską :) W sumie jestem tutaj tylko dla papierku, bo japoński znam, wcześniej się go uczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niedawno oglądałam ten zielony i pachnie cudownie :) Idealny zapach na lato

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja właśnie jeszcze nie miałam i nie wiem dlaczego :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Obecnie używam żelu OS o zapachu limonki i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepraszam, że wcześniej nie komentowałam, spowodowane jest to wyjazdem. Żele z OS mają piękne zapachy, ale ja jakoś nie przepadam za droższymi produktami. ;) Ostatnio mam wielki szał na bardzo tanie żele od Isany. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja miałam czekoladowo pomarańczowy i średnio mi przypadł do gustu przez słabą wydajność ;c

    OdpowiedzUsuń
  28. poza tym, że mają oryginalne zapachy to według mnie nie są warte swojej ceny...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja limonkę wielbię :D

    OdpowiedzUsuń
  30. ja miałam tylko wersję czekolada + mięta - był bardzo przyjemny, kiedyś do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie miałam żadnego, bo mam niezły zapas, ale wącham za każdym razem gdy mam okazję :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam żele z Original Source, Mango&Macadamia używałam, jednak zdecydowanie bardziej wolę zapach Orange&Liquorice :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Z Original Source używałam ten limonkowy żel pod prysznic i cytrynowy, który jest bardzo podobny do limonkowego. Bardzo orzeźwiający. :0

    OdpowiedzUsuń
  34. lubię ten limonkowy żel ;-)
    czeka w kolejce za czekoladowo miętowym ah!

    OdpowiedzUsuń
  35. Kupiłam takie same dwa zapachy z biedronkowej promocji. Mango- mój ulubieniec, niestety jeśli chodzi o Lime- średnio. Moja siostra mi go ukradła i może lepiej :D bynajmniej jej odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakoś nie przepadam za nimi :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga – mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będzie mi bardzo miło, gdy dołączysz do obserwatorów czy followersów na instagramie. Na każdy komentarz odpowiadam pod nim.
Buziaki!

Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli nie - jest to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na moim blogu - zapytaj!

Copyright © 2016 ZMIENIONY RYTM , Blogger