wtorek, lutego 21, 2017

Super Aqua Booster! Maska na dobranoc Perfecta


Nawilżająca kuracja dla skóry Super Aqua Booster na dobranoc Perfecta ma dogłębnie nawilżyć i wygładzić naszą skórę podczas jednej nocy. Jak wypadła przy mojej mieszanej skórze, które podczas zimy była odwodniona? 

Maska na dobranoc znajduje się w wygodnym opakowaniu z zakrętką, ma 50 ml i ma wystarczyć na 10 aplikacji (starczyła na pewno na więcej). Pachnie odświeżająco. Maskę powinniśmy (wg producenta) używać maksymalnie 2-3 razy w tygodniu. Już po pierwszej aplikacji nawilżenie naszej skóry zwiększa się o 80%. Taki efekt ma zostać uzyskany przez masło karite (chroni przed utratą wody i szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych), superhialuron (utrzymuje prawidłowy stopień nawilżenia) i baobab lift (wygładzenie skóry i efekt liftingu). To co? Skusiłybyście się? :D


Na początku składu znajdują się substancje, które mogą zrobić więcej krzywdy, niż dobrego. Dopiero na 8. miejscu obecne jest masło karite, które ma chronić naszą skórę.


Maska szybko wchłania się w moją skórę, pozostawia delikatną warstwę. Efekt nawilżenia jest odczuwalny... tylko jakiś czas. Jest to dla mnie za słabe nawilżenie, jak na noc. Chętnie sięgałam po nią rano, w celu lekkiego nawilżenia i odświeżenia skóry. Po pierwszej aplikacji efekt był tak marny, że zaczęłam stosować ją codziennie. Niestety, nie zauważyłam żadnej pozytywnej zmiany.


Maska, do której nie wrócę ponownie. Nie pokładałam w niej większych nadziei, ale okazała się jeszcze słabsza niż myślałam. Kosztuje ok. 10 zł, ja ją dorwałam za niecałe 6 zł, bo była w promocji. Oczekiwałam, że będzie to treściwy produkt, który zapewni mojej skórze choć lekkie nawilżenie (które utrzyma się dłużej niż godzina-dwie), który zaoszczędzi mój czas. Niestety, trzeba szukać dalej! ;-) Jeśli Ty trafiłaś na taką maskę, którą można zostawić na noc, to daj mi znać, chętnie przetestuję! 

Buziaki! 

26 komentarzy:

  1. Słyszałam o niej właśnie sporo słabych opinii i jakoś sama nigdy mnie nie kusiła.

    W tytule powinno być chyba 'Perfecta', a nie bielenda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak! Dzięki, Kochana :*

      Usuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdziła bo zapowiadało się dobrze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, producent obiecuje wiele, a nic się nie sprawdziło. :D

      Usuń
  3. Uuu szkoda, że ci nie przypadła do gustu

    OdpowiedzUsuń
  4. Perfecta nigdy mnie jakoś nie przekonywała do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam inną wersję, ale szału nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda,że taka słaba. Ja bardzo lubię maski oczyszczające ostatnio :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tą i drugą wersję obie są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam ją, ale nie skusiła mnie na tyle, żeby jej spróbować :P Maska na noc od Tony Moly Banana Sleeping Pack polecam, ale niestety krucho z jego dostępnością :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że o tym piszesz. Już wiem, żeby jej nie kupować.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Opis producenta brzmi zachęcająco, ale gdy spojrzy się na skład, to entuzjazm opada ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja raczej bym się nie skusiła na tą maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że się nie sprawdziła, na pewno się na nią nie skuszę. Ja ostatnio polubiłam maseczki węglowe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze wiedzieć!
    Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie skład nie powala. Od kosmetyku nakładanego na noc oczekuję mega nawilżenia i efektu wow. Dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna maska :-) Jak nie zapomnę to sobie ją kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś maskę Perfecty, niestety nie zachwyciła mnie. Jakoś nie mam chęci wypróbować kolejnego produktu

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz słyszę o tej masce, ale to dlatego, że nie używam tego typu produktów i pewnie po nią nie sięgnę z racji niepochlebnej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurde kusi nas ^^ Musimy przetestować u siebie, bo wydaje się bardzo fajna :) Uwielbiamy produkty z Perfecty <3 Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię maseczek Perfecty, raczej złe doświadczenia z nimi. :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że nie wszystkie kosmetyki działają tak, jak producent zapewnia...

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam szablony Karoliny.. piękne są :-)
    Boję się masek Lirene.. kiedyś miałam z nimi bardzo przykre doświadczenie i od tamtej pory omijam je szerokim łukiem. Po składzie widzę, że i z tą maską mogłabym mieć kłopoty. Na szczęście recenzja nie kusi do testowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też stosowałam i nie zauważyłam także żadnej różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi też się nie sprawdziłam, niestety ;(

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga – mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będzie mi bardzo miło, gdy dołączysz do obserwatorów czy followersów na instagramie. Na każdy komentarz odpowiadam pod nim.
Buziaki!

Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli nie - jest to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na moim blogu - zapytaj!

Copyright © 2016 ZMIENIONY RYTM , Blogger