niedziela, maja 29, 2016

Szampon wzmacniający włosy | O'Herbal

Szampon wzmacniający włosy | O'Herbal
Dawno nie mówiłam o szamponach, które stosuję. Zazwyczaj nie przykładam do tego większej uwagi, ważne, aby był przezroczysty (nie obciążają włosów). 

Do pielęgnacji włosów nie używam dużo produktów, zazwyczaj jest to szampon i odżywka/maska/jedwab.

O'herbal jest przezroczysty, ziołowy, zapach utrzymuje się nawet po umyciu. Szampon dobrze oczyszcza włosy i ich nie obciąża. Jak to z szamponami ziołowymi bywa, nie należy stosować często, bo mogą włosy przesuszać. Nie zauważyłam wzmocnienia włosów, chociaż nie wypadają tak bardzo jak do niedawna. Nie wiem czy to zasługa tego szamponu, czy po prostu minął ten okres, w którym włosy były mocno osłabione.

Teraz zrobiłam sobie przerwę od tego szamponu i trafiłam na bubla, o którym dowiecie się już niebawem...

Cena, ok. 20 zł/ 500 ml

Z jakiej firmy lubicie szampony? Możecie coś polecić do włosów cienkich, pozbawionych objętości?

Buziaki 

czwartek, maja 26, 2016

Oceaniczna maseczka nawilżająca z ekstraktem z alg | AA

Oceaniczna maseczka nawilżająca z ekstraktem z alg | AA
Bardzo polubiłam maseczki, czasem testuje nowości albo używam swoich ulubieńców. Dziś recenzja nowej maseczki w mojej kosmetyczce. Są one teraz w Biedronce, cena - 1,99 zł. Są też inne wersje.


Maseczka składa się z dwóch saszetek po 5 ml. Ta ilość wystarczy na pokrycie całej twarzy i dekoltu. Zacznę od plusów - produkt ładnie pachnie, po nałożeniu skóra jest ukojona i orzeźwiona, nie podrażnia, nie wyskakują żadne krostki. Maseczkę nakładałam na 10 min., po tym wmasowałam tę maź (jak zaleca producent) i:
  1. zmyłam zwilżonym wacikiem
    Efekt: Zaraz po zmyciu skóra była bardzo słabo nawilżona i resztki zaczęły się rolować na skórze. Efekt krótkotrwały. Rano czułam się tak, jakbym nie nałożyła kremu, tym bardziej maseczki.
  2. zmyłam całość ciepłą wodą
    Efekt: Tak jak wyżej.
Maseczkę robię co 2-3 dni. Chcę, aby zapewniła mi większe nawilżenie niż krem. W tym przypadku, nawilżenie jest dużo mniejsze niż krem, który stosuję codziennie wieczorem - Oillan.

Stosowałyście te maseczki AA? Jakie maseczki polecacie? 

Buziaki

wtorek, maja 24, 2016

Wiosenne kosmetyki

Wiosenne kosmetyki
Wiosna w pełni. Jakie kosmetyki mi się z nią kojarzą i lubię używać w tym okresie? Pachnące i kolorowe! Zdecydowanie. :)


Numerem jeden są świeże, słodkie, owocowo-kwiatowe zapachy. Na zdjęciu malinowa mgiełka do ciała, Avon, zapach - rewelacja, minus - na skórze nie utrzymuje się długo. Jeśli mam więcej czasu to zamiast mgiełki używam balsam. Ten z YR pod względem zapachu (malinowy) jest S U P E R. Balsam jest lekki i szybko się wchłania.


Do makijażu w tym okresie lubię używać produkty o mniej lub bardziej intensywnych kolorach. Ulubieńcem w tej kategorii jest pomadka YR Sorbet Rose. Kolor intensywny, jednak po odciśnięciu już taki nie jest, efekt wymarzony - malinowe usta z lekkim połyskiem. 

Na oku czasem wyląduje zielono-niebieska kreska. Szkoda, że kolor na powiece nie jest taki jak opakowanie (z takim zamiarem go kupiłam). Eyeliner Lovely z wersji limitowanej, był w szafach w tamtym roku, nie wiem czy jest w tym roku. :(

Na policzkach króluje róż z Wibo (nadal się uczę nakładać róż :D) - ten z paletki ma opalizujące drobinki, jak dla mnie jest to minus. 

Gdy jestem poza domem cały dzień, niezbędnikiem w mojej kosmetyczce są bibułki matujące, Wibo

Gdy tylko moje paznokcie powrócą do stanu, kiedy będzie można je malować te 3 lakiery będą strzałem w dziesiątkę. Koral, mięta i malina. To lakiery, które lubię. I na pewno pokaże Wam jak się prezentują. :) Dajcie mi tylko chwilę czasu. :)

Jakie kosmetyki na lato wybieracie? Jakie zapachy Wam się kojarzą z tą porą roku?

Buziaki 

sobota, maja 21, 2016

beGLOSSY - 3 pudełka / luty, kwiecień, maj

beGLOSSY - 3 pudełka / luty, kwiecień, maj

Przez Youtube i inne blogi postanowiłam zamówić 3 pudełka beGlossy. Jak dziewczyna nie wie co kupić z kosmetyków, to wymyśla. Pudełko beGlossy jest z tym fajne, że nie wiemy co będziemy mogły przetestować nowego. Mogą trafić się produkty, na które nawet nie patrzymy na drogeryjnych półkach lub takie, które chcemy i lubimy próbować.

Gdy zamawiamy 3 pudełka (pewnie 6 i reszta wariantów subskrypcji rozpoczyna się tak samo) wybieramy pudełko z poprzednich miesięcy. Ja wybrałam lutowe - From beGLOSSY with Love. W pudełko znajdowały się 4 pełnowymiarowe produkty:
  • krem na dzień, błyskawiczne nawilżenie, Olay 
  • gąbeczka do makijażu, Airbrush FX
  • balsam do ciała z masłem shea, Organique 
  • maska do włosów, Sayoss
i próbka kremu BB Clarena w okropnie ciemnym kolorze.




Kolejne pudełko przyszło tydzień później i było ono kwietniowe - Wiosenna energia. W nim znajdowały się również 4 pełnowartościowe produkty i próbka szamponu -417.



17 maja była wysyłka majowego pudełka Oh! So Beautiful, a w nim 3 pełnowymiarowe produkty:
  • maska regenerująco-odprężająca do stóp, SheFoot
  • lakier do paznokci, Color Club
  • cień do oczu w kredce, Cosmepick
Dodatkowo:
  • lotion do ciała, Vichy 
  • krem nawilżający, Bandi
  • zapach CK 


Jak Wam się podobają pudełka? Zamówiłybyście subskrypcję beGlossy? Jak dla mnie pierwsze i drugie pudełka są fajne, produkty które mi się przydadzą. Natomiast trzeci, majowe fatalne. Trafiła mi się wersja D i nie jestem z niej zadowolona.

Buziaki

poniedziałek, maja 16, 2016

3 rozczarowania ostatnich tygodni | L'Oreal / Sally Hansen / AA

3 rozczarowania ostatnich tygodni | L'Oreal / Sally Hansen / AA
Bez zbędnego wstępu, zaczynamy - kosmetyki, które mnie rozczarowały.


1/ Oceaniczna maseczka nawilżająca z ekstraktem z alg, AA
Po nałożeniu pomyślałam sobie: wow, chyba będzie super! Niestety po 10 min., gdy wmasowałam maseczkę i lekko zebrałam nadmiar zwilżonym wacikiem, efektu brak. Zero nawilżenia, ukojenia, nic.
ok. 2 zł

2/ Lakier do paznokci, Sally Hansen Hard As Nails Xtreme Wear
Lakier z tej firmy mam po raz pierwszy i na tę wersję raczej się nie zdecyduję. Kolor piękny - różowokoralowy, świetny pędzelek - długi i cienki, krycie - dobre, ale nadal maluję dwie warstwy. Minusem jest fakt, że ten lakier bardzo długo schnie. Niby po 20 min. jest suchy, nakładam kolejną warstwę, a on po ponad 2 godzinach potrafi się odbić i zrobić wzorki.
ok. 16 zł


3/ Podkład, L'Oreak Infallible 24H-Matte
Największe rozczarowanie ostatnich tygodni, a nawet miesięcy [?]. Podkład ma ładny kolor, nie jest tak ciemny, jak pisano w internetach. Matuje na ok. 5 godzin - czyli nie jest tak matowy, jak być powinien. Nie przesuszał mojej skóry, nie podkreślał suchych skórek. Gdyby utrzymywał się dłużej, pewnie byłby moim ulubieńcem. Niestety, na mojej twarzy wytrzymuje ok. 6 godzin, potem znika. Cieszę się, że kupiłam go podczas promocji. Bleh.
ok. 60 zł


Znacie któryś z tych produktów? Na jakich bubli ostatnio trafiłyście? 

Buziaki

sobota, maja 14, 2016

Bibułki matujące Wibo | must have każdej kobiety?

Bibułki matujące Wibo | must have każdej kobiety?
Wielkimi krokami zbliża się lato. Co prawda pogoda jest różna, raz gorąco, następnie chłodno. Ale taki produkt już warto mieć w swojej kosmetyczce, jeśli masz skórę, która wytwarza sebum. 

Do niedawno w ogóle nie martwiłam się o przetłuszczanie skóry, twarz wcale mi się nie świeciła, przez branie leków. Teraz, gdy kurację zakończyłam, skóra na twarzy wróciła do stanu przed kuracją i jest mieszana.

Bibułki Wibo umieszczone są w tekturowym kartoniku, które bardzo łatwo zniszczyć w torebce czy kosmetyczce. Przypominają one papier śniadaniowy :d 
 

Jak mówiłam wyżej, moja skóra jest mieszana. Strefa T po kilku godzinach się błyszczy, więc wtedy korzystam z bibułek. Jedna z nich nie wystarczy, aby zebrać wszystko, dlatego muszę zużywać co najmniej dwie. Zazwyczaj dwie. Po odciśnięciu, nakładam puder matujący. Bibułki nie zapewniają matowej skóry.

Wydaje się, że 40 sztuk to sporo, ale w tej sytuacji nie jest ich aż tak dużo. :) Niedawno zaczęłam drugie opakowanie.

Stosujecie bibułki? Jakie polecacie? 

Buziaki  

środa, maja 11, 2016

3 OSTATNIO UŻYWANE TUSZE DO RZĘS / Lovely, Maybelline, Max Factor

3 OSTATNIO UŻYWANE TUSZE DO RZĘS / Lovely, Maybelline, Max Factor


1/ MASKARA POGRUBIAJĄCA I UNOSZĄCA RZĘSY, LOVELY PUMP UP
Jest to maskara, do której powracam, gdy nie mam nic w zapasie. Jest ona tania i dobra. Obecnie też jej używam. Maskara jest czarna, nie kruszy się, nie osypuje, podkręca moje rzęsy i ładnie je pogrubia. W recenzji, którą zamieszczałam na blogu wspomniałam, że wypadały mi po niej rzęsy - teraz wypada mi ich bardzo mało. Minusem jest też fakt, że szybko wysycha, brudzi powiekę (chyba, że to moje niedouczenie :)) i lekko się odbija w ciągu dnia.
ok. 12 zł
2/ POGRUBIAJĄCY TUSZ DO RZĘS, MAYBELLINE, LASH SENSATIONAL  
Maskara, która nie została moim ulubieńcem. Na początku była zbyt mokra, później fajnie się spisywała przez jakieś 2 tygodnie, a później znowu kiepszczyzna. Szczoteczka (nie)fajna - włoski docierają do każdej z rzęs, ale brudzi powiekę okropnie! Tusz trzyma się cały dzień, nie kruszy, pogrubia, wydłuża i odbija się na powiece.
ok. 35 zł
3/ POGRUBIAJĄCY TUSZ DO RZĘS, MAX FACTOR 2000 CALORIE
Tusz czarny, ładnie wydłuża, lekko pogrubia. Rzęsy są świetnie rozczesane i wyglądają naturalnie. Nie odbija się na powiece, nie osypuje i nie kruszy, przez długi czas jest świeża.
ok. 25 zł
Z trójki ww przedstawionych moimi ulubionymi są: Lovely i Max Factor, z przewagą dla Max Factora przez to, że długo jest świeża, efekt naturalny, rzęsy super rozczesane. Lovely traci na tym, że osłabia rzęsy i czasem odbija się na powiece.

poniedziałek, maja 09, 2016

Gliss Kur Serum Deep Repair/ Maska do włosów ekstremalnie nadwyrężonych i szorstkich

Gliss Kur Serum Deep Repair/ Maska do włosów ekstremalnie nadwyrężonych i szorstkich
Maski, jakie miałam w posiadaniu to L'biotica. Miałam 2 albo 3 opakowania i żadna z nich się nie sprawdziła. Postanowiłam wypróbować inną firmę, stanęło na Gliss Kur.

Moje włosy: długie, cienkie, bez objętości, suche.


Nie będę rozwodzić się na opakowaniem, bo widać to na załączonym wyżej obrazku.  Zapach bardzo przyjemny, zalatuje "profesjonalnym" kosmetykiem. Konsystencja jest gęsta, przez co bardzo wydajna (kosmetyk miałam od grudnia z niewielką przerwą). Producent poleca stosować maskę 2-3 razy w tygodniu na czas - 1 minuta. Czyli ja używałam je co każde mycie.

Gdy zaczęłam stosować ją w grudniu, byłam zachwycona efektami. Włosy były sypkie, lekkie, super się rozczesywały i wyglądały bardzo ładnie. Na końce jednak lubiłam nakładać olejek, żeby były bardziej scalone. Z czasem efekt był odwrotny - stały się obciążone, szorstkie, więc przestałam stosować ją na jakieś 2 tygodnie. Po tym czasie na nowo włosy wyglądały na zadbane i świeże.

Maskę na włosach trzymałam minutę, gdy trzymałam ją dłużej nie zauważyłam lepszego efektu, więc po co tracić czas? ;)


Jeśli lubicie próbować nowe kosmetyki do włosów, to może coś dla Was. U mnie się sprawdził, dlatego ją polecam. Stosuję ją przez około miesiąc, później 2 tygodnie przerwy i wystarczyła mi na taki długi okres czasu.

Cena, ok. 15 zł/ drogerie

Znacie ją? Jakie maski do włosów polecacie do przetestowania? 

 Buziaki

sobota, maja 07, 2016

Nawilżająca maska łagodząca | Tołpa Green Nawilżanie

Nawilżająca maska łagodząca | Tołpa Green Nawilżanie
Uwielbiam maseczki do twarzy. Jednak niewiele się u mnie sprawdza. Obecnie moja skóra jest mieszana. Strefa T mocno się błyszczy, a policzki potrzebują nawilżenia.  
Nawet gdy Wasza cera jest tłusta - nawilżajcie ją!!! 
Gdy w Biedronce pojawiła się większa tubka maski z tej firmy, postanowiłam spróbować.


Po użyciu kremu z tej samej serii nie wiązałam z nią przyszłości. Nie stosowałam go długo, bo nie był dla mnie. Nawet nie pisałam o nim posta, bo nie było o czym. Teraz stosuje go moja mama.

Co do maski to jestem pozytywnie zaskoczona. Nawilżenie jest całkiem niezłe. (Porównując z Ziają - 1:0 dla Ziaja). Nie uczula. Skóra jest miękka i wygładzona. Producent opisuje tę maskę jako łagodzącą - z tym całkowicie się nie zgadzam. Gdy moja cera jest w gorszym stanie i potrzebuję nawilżenia, złagodzenia tych okolic jest wręcz przeciwnie - skóra piecze i czuć pewien dyskomfort

Podsumowując, nie jest to zła maska dla skóry normalnej czy mieszanej ale nie jest też najlepsza. Moimi ulubionymi maseczkami są te z firmy Ziaja. 
Cena, ok. 10 zł
Znacie tę serię kosmetyków Tołpa? Jakie macie zdanie na jej temat? Jakie są Wasze ulubione maseczki?

Buziaki  

czwartek, maja 05, 2016

Twoja cera podziękuje Ci za to cz. II

Twoja cera podziękuje Ci za to cz. II
Pamiętacie post, który pojawił się już dawno temu? Jeśli nie, sprawdźcie :) 


Dziś przychodzę z drugą częścią. 

źródło

1/ Sen
Dorosły człowiek powinien spać ok. 6-7 godzin. Najlepiej zasypiać przed godziną 24. 
Nocą skóra odpoczywa i regeneruje się. Gdy śpimy mało, prowadzimy szybki i stresujący tryb życia nasza cera może wyglądać na suchą, bladą, nie jest ona elastyczna, a nawet mogą pojawiać się nieprzyjaciele.

2/ Demakijaż
Niezwykle ważny punkt. Jeśli mamy czas na makijaż, miejmy też czas na jego zmycie. Szanujmy naszą cerę. ;) Kremy, a nawet sen nie zrobią cudów bez porządnego zmycia pozostałości "tapety". Teraz możemy zrobić to przy pomocy jednego kosmetyku. To chyba nie jest dużo, prawda? ;)
3/ Złuszczanie naskórka
Inaczej - stosowanie peelingów. W zależności od tego jaką macie skórę:
- dla wrażliwej, z problemami skórnymi, suchej - polecane są peelingi enzymatyczne
- dla mieszanej i tłustej - peelingi mechaniczne
Dzięki temu produkty nawilżające (kremy, sera czy emulsje) lepiej będą się wchłaniać i efekty będą bardziej widoczne. Peeling powinno wykonywać się 1-2 w tygodniu.

4/ Nawilżanie 
2-3 razy w tygodniu powinno się stosować maseczki. Jaką wybrać? Trzeba obserwować swoją skórę i dać jej to czego potrzebuje (nawilżenie, oczyszczenie, regeneracja). Jeśli maseczkę można zostawić na całą noc, zróbmy to. Jeśli nie, to po zmyciu nałóżmy krem nawilżający, jaki stosujemy na noc. 

5/ Ochrona przeciwsłoneczna
Nadchodzi pora roku, w której ilość promieni słonecznych powinna się zwiększyć (obecnie bywa z tym różnie). Jednak wiosną i latem stosujmy kremy z filtrem o wysokim faktorze. Ja stosuję krem z SPF 50, ponieważ chodzę na mikrodermabrazję + peeling, dlatego 50-tkę wcieram, kiedy mogę.

Co dodałybyście jeszcze do tej listy? :) 

Buziaki  

poniedziałek, maja 02, 2016

d e n k o nr 3

d e n k o nr 3


1/  Nawilżający płyn micelarny 2w1, BeBeauty
Płyn za piątkę na czwórkę. Jest to dobry płyn micelarny, często do niego wracam. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu, jednak nie jest tak bardzo delikatny, jak moi ulubieńcy. Używam go też jako tonik w porannej jak i wieczornej pielęgnacji mojej twarzy.
ok. 5 zł

2/ Maskara Lash Sensational Maybelline
Przez krótki okres był naprawdę bardzo fajny, ładnie podkreślał rzęsy, pogrubiła je i wydłużał. Był czarny, nie kruszył się i nie osypywał. Minus - brudził całą powiekę, szybko wysechł. Maskara mnie nie zachwyciła i na pewno do niej nie wrócę.
ok. 35 zł 

3/ Płyn do kąpieli Sephora
Blue lile. Przyjemny zapach, wypełniał całą łazienkę i nie tylko. Umilał kąpiel. Piana niezbyt duża, było jej w sam raz. Produkt wydajny. Zapach utrzymywał się przez jakiś czas na skórze.
ok. 20 zł

4/ Krem do rąk, Johnsons Body Care
Moje dłonie są w dobrym stanie, nie są przesuszone ani popękane, dlatego większość kremów się sprawdza. Ten był dla mnie bardzo dobry, zmiękczał skórę, nawilżał ją, nie pozostawiał tłustej warstwy, szybko się wchłaniał. Na pewno do niego wrócę.
ok. 7 zł

5/ Zmywacz do paznokci, Isana
Wersja różowa kiedyś bardzo przesuszyła moje paznokcie. Czy jej skład uległ zmianie? Ta wersja sprawdziła się prawie tak dobrze jak zielona.
ok. 5 zł

Denko w 2016:

Jak z Waszymi zużyciami? Dajcie znać, jeśli miałyście któryś produkt z listy zdenkowanych w kwietniu. ;)

Buziaki 
Copyright © 2016 ZMIENIONY RYTM , Blogger