sobota, lutego 23, 2013

WIOSNO czekamy!

WIOSNO czekamy!
Akcja przywoływania WIOSNY czytaj więcej
Zainspirowana postem Bobika, postanowiłam wziąć w niej udział, ponieważ patrząc przez okno widzę tylko padający śnieg. Ja rozumiem zima, zimą, ale jak tak długo można?!

Niestety zdjęcia wyłącznie z Internetu, bo nic nie mam na komputerze wiosennego. :(

weheartit.com


weheartit.com

weheartit.com

weheartit.com








sobota, lutego 23, 2013

Pilnie poszukiwany: krem nawilżająco - matujący

Mój krem właśnie jest na wykończeniu i potrzebuję jakiegoś dobrego, niezapychającego kremu nawilżająco - matującego, który nadaje się pod makijaż (+ cena nie z kosmosu). Jeśli miałyście taki lub słyszałyście o którymś, to chętnie dajcie mi znać w komentarzach. Mam spory problem ze świecącą się buzią. :(

środa, lutego 20, 2013

Tropikalny krem do stóp i łokci z kwasami AHA

Tropikalny krem do stóp i łokci z kwasami AHA


Moje stopy nie są w najgorszym stanie, ale są one trochę suche, postanowiłam więc o nie trochę zadbać i zdecydowałam się na krem z AVONu, Planet Spa. Kosztował on 10 zł w promocji, jego cena regularna to 20 zł.
Stosowałam go od 28 stycznia, gdy dostałam zamówienie z AVONu [klik].






Krem siedzi w słoiczku(75ml), bardzo odpowiada mi ta forma, bo mogę produkt wykorzystać do samego końca. Po odkręceniu słoiczka ukazało się zabezpieczenie, po jego oderwaniu czuć przyjemną, dość mocną woń, jednak w ogóle mi nie przeszkadza. Zapach jest ładny,  przypomina mi cukierki krówki. :)

Co do działania: nie mam wielkiego problemu, dlatego też nie wiem jak będzie się sprawował w innych przypadkach. Dla mnie jest dobry, choć stópki nie są takie miękkie, jak oczekiwałam. Nie za szybko się wchłania, pozostawia tłustą warstwę, czuć ją nawet następnego dnia - nakładam dość sporą warstwę na noc. Zapach też długo się utrzymuje, pachną skarpetki, pachnie pościel. :)

Konsystencja nie jest gęsta, ani lejąca, w sam raz, dobrze się rozprowadza.

Jeśli będzie w promocji to chętnie go jeszcze zakupię. ;-)

4/5


Buziaki

środa, lutego 20, 2013

BeBeauty - płyn micelarny

BeBeauty - płyn micelarny
Kolejny produkt, który każdy zna, mam i ja.ale rym :D


Opakowanie: butelka zwężana ku górze.Otwarcie bardzo na plus, jest to dozownik, przez który wylewa się przez nie odpowiednia ilość produktu, jednak po jego zamknięciu wylewa się. Jest to niewielka ilość, ale warto o tym wspomnieć. Etykieta jest przejrzysta, zawiera wszystko co potrzeba.
Płyn przeznaczony do skóry wrażliwej. Średnio wydajny.
Zapach: pachnie cytrusami, nie jest nachalny zapach, prawie go nie czuć.
Cena 4,50

Podobno producentem tego produktu jest Tołpa.


Jak wiecie moim ulubieńcem jest płyn micelarny Eveline [recenzja]
Ten też przypadł mi do gustu. Dobry produkt, za niewielką cenę.
Zmywa bardzo dobrze makijaż codzienny, tusz. Oczy mnie nie pieką (czytałam, że u niektórych występuje), nie podrażnia skóry, nie zostawia na skórze żadnej warstwy, filmu. Skóra staje się gładka i matowa.


5/6 
Buziaki

PS: Daj odpowiedź w ankiecie. ;)

poniedziałek, lutego 18, 2013

Powietrze pachnie jak malinowa mamba!

Powietrze pachnie jak malinowa mamba!
Mowa tu oczywiście o malinowym masełku od Nivea. Nie tak dawno blogosfera oszalała na jego punkcie, dlatego musiałam i ja wypróbować. Kupiłam w promocji za ok. 7 zł.

Produkt znajduje się w metalowej puszce, to mój pierwszy produkt w takim opakowaniu. Zawsze unikałam takich opakowań, bo są bardzo niehigieniczne. Nie używam tego masełka poza domem. Pojemność 19 ml. (-)
 Produkt ten jest dobry, średnio nawilża usta, pielęgnuje je, radzi sobie ze suchymi skórkami. Utrzymuje się bardzo długo na ustach, przy czym je odpowiednio natłuszcza. Jest niesamowicie wydajny! Mam go już jakiś czas, a zużycie jest naprawdę niewielkie. Cena odpowiednia tylko w promocji (ok.7 zł), regularna cena to powyżej 10 zł.

Konsystencja jest kremowa, tłusta, świetnie rozprowadza się na ustach.

Zapach genialny! Uwielbiam maliny, dlatego zdecydowałam się na tę wersję i jestem bardzo z niego zadowolona, jednak na ustach zapach się nie utrzymuje.

Na pewno większość z Was ma to masełko, może w innej wersji zapachowej, więc co o nim sądzicie? Czy kupicie ponownie? Czy zostaniecie przy swoich ulubionych pomadkach? Jak tak, to jakich? 



Buziaki

poniedziałek, lutego 18, 2013

Znudzone kosmetyki, buble? - co z nimi zrobić?

Pewnie każdej z Was trafił się jakiś kosmetyk, który nie sprostał Waszym oczekiwaniom. I co z nimi zrobiłyście?
Pokaże Wam moje sposoby na to, co mi nie odpowiada.

1) odżywka do włosów( Syoss) - tragiczna, jeszcze nie miałam takiej odżywki, przetłuszczała i obciążała moje włosy - powiedziałam NIE!

Do czego ją wykorzystuje? 
Nakładam ją na nogi, później golę. Maszynka idealnie sunie, nie ma żadnych zacięć, ani nic w tym stylu. Do golenia sprawuje się nienagannie. :)

2) perfumy (Simply becouse, AVON) - bardzo mdłe, nie lubię mieć takiego zapachu na sobie.

Do czego je wykorzystuje? 

Są dobrym odświeżaczem do pomieszczeń. 

3) peeling do ciała, (Lagoon, AVON) - strasznie słaby, w dodatku mnie po nim wysypało. 

Do czego go stosuję?
Do stópek, nawet tam się nie sprawdza, no ale trzeba wykorzystać. 


4) lakier do paznokci, który średnio kryje? szybko odpryskuje? 

Co robię?
Nakładam następną warstwę lakieru brokatowego lub pękającego. Ożywi i zmieni nasz mani. 


To sposoby, jakie ja wykorzystuje. Zawsze możecie oddać kosmetyk koleżance lub go sprzedać. Czasem się zdarza, że dla nas kosmetyk jest bublem, a komuś odpowiada. :) 


Buziaki

niedziela, lutego 17, 2013

Rozdwajające się paznokcie

Rozdwajające się paznokcie
Dziś na szybko, miał być post o pielęgnacji paznokci, ale nie mam jeszcze zdjęć, postaram się zrobić to jak najszybciej

Dziś o tym, jak ja poradziłam sobie z rozdwajającymi się paznokciami.
źródło
Problem zaczął się pod koniec wakacji. Codzienne malowanie na pewno nie służy naszym paznokciom, dlatego zaczęły się one rozdwajać.
Co robiłam?


  1. stosowałam olejek rycynowy - kilka razy dziennie wmasowywałam go w skórki i paznokcie, na noc kładłam grubszą warstwę i zakładałam rękawiczki. 
  2. stosowałam odżywkę Eveline 8in1 - ma ona przeciwników i zwolenników, ja należę do tych drugich. Używałam jej tak jak było napisane na opakowaniu. Codziennie jedna warstwa, po 4 zmywam. Tak robiłam przez około 3 tygodnie.
  3. zmieniłam pilniczek do paznokci - wcześniej używałam zwykłych papierowych, nigdy nie metalowych, pamiętajcie!!! teraz mam szklany, piłuję w 2 strony (wiem, że lepiej byłoby, gdybym piłowała w 1, ale jest mi ciężko:P) 
  4. krem do rąk - bardzo często nakładałam krem (nie tylko do rąk i paznokci) i wmasowywałam w paznokcie.
Jeśli Wy też zmagacie się z tym problemem, możecie spróbować tak jak ja, stosować te produkty. Jeśli Wasze dłonie narażone są na jakieś produkty chemiczne czy też długie ich namaczanie - zacznijcie zakładać gumowe rękawiczki. Wprowadźcie do swojej diety produkty z witaminą A - która reguluje problemy z cienkimi paznokciami, ale także witaminę C, E i B. 


Miałyście problem? Jak sobie z nim poradziłyście, radzicie? 

Buziaki
PS: Statystki już coraz lepiej wyglądają. ;P Ale nie ma wyświetleń po 200. :( 

                                                                  źródła zdjęć: internet

poniedziałek, lutego 04, 2013

Max Factor Lasting Performance

Max Factor Lasting Performance

 Kolejny wypróbowany podkład. Czy okaże się dobrym? Dla mojej problematycznej cery? Czy zakryje wszystko, co powinno zostać zakryte? Czy utrzyma się przez cały dzień?
Wiele mam pytań, gdy kupuję podkład, ponieważ potrzebuję:

  • sporego krycia
  • zmatowienia
  • długo się utrzymującego
  • nie zapychającego



Jak widać na załączonym obrazku jestem posiadaczką 3 odcieni.

  • 105 - Soft Beige
  • 106 - Natural Beige
  • 111 - Deep Beige (kryjący)




 105

106
106

Producent: Podkład o przedłużonej trwałości. Nie ściera się przez cały dzień i nie brudzi ubrań. Dobrze kryje, ale ma dość lekką formułę. Nadaje się do cer normalnych - tłustych. Duży wybór odcieni. 





 Moje zdanie: 
Długo się utrzymuje na twarzy, prawie cały dzień.
Nie kryje mocno,
Nie matuje na długo, ale tego producent nie obiecuje,
Ma lekką formułę,
Dobrze się rozprowadza, 
Nie zapycha,
Brudzi ubrania, 
Duży wybór odcieni,
Wydajny,
Ciemnieje na twarzy!,
Cena, regularna cena to 60 zł, jak za taki produkt, to trochę za drogi.

Podsumowując: Dla mojej tłustej, problematycznej cery to nie jest dobry produkt. Nie radzi sobie z kryciem, czy też matowieniem. Jeśli jednak Wy, macie ładną cerę, nie musicie dużo zakrywać to polecam, bo to dobry produkt.

Czy sięgnę po niego jeszcze raz?
Pewnie tak, jeśli poradzę sobie z moimi problemami.


Miałyście go? Jakie jest Wasze zdanie na jego temat? :)
Jakich używacie podkładów?

Buziaki

Ps: Na pewno pojawią się notki, o których pisałyście w ostatnim poście, jeśli chcecie coś jeszcze - zajrzyjcie TU i dopiszcie swoje propozycje. :)

Copyright © 2016 ZMIENIONY RYTM , Blogger